
Od miesięcy toczy się bitwa na forach dotycząca dwóch prawdopodobnie najlepszych piłkarzy świata: Cristiano Ronaldo oraz Leo Messiego. Tej wojny chyba żaden z nich nie rozstrzygnie na swoją korzyść, dopóki nie spotkają się w finale Ligi Mistrzów, i jeden nad drugim udowodni swoją wyższość. Jako, że w konflikcie każdy popiera innego z nich chciałbym Wam moi drodzy przedstawić NAŚCIE powodów, które świadczą o tym, że Ronaldo jest lepszy od Messiego.
Zacznijmy od początku, Messi pomijając przygodę w jakiejś nieznanej juniorskiej drużynie trafił do szkółki piłkarskiej FC Barcelony, jednej z najlepszych na świecie co od razu działa na jego korzyść w kwestii sportowego rozwoju, mimo że wydaje się inaczej Ronaldo nie miał takiej możliwości, musiał zaczynać wszystko sam, bez profesjonalnej pomocy, mimo to stał się tak wybitny jak jest bez pomocy specjalistów. Drugim elementem przemawiającym za Ronaldem są oczywiście genialnie bite rzuty wolne - gdy David Beckham odszedł w piłkarską niepamięć, zastąpił go właśnie gracz Realu. Czy Messi potrafi wykonywać rzuty wolne? Pewnie tak, ale odbiega to od profesjonalizmu w tej dziedzinie CR-a7!
Kolejny element, gra głową. Messi 167 cm wzrostu, niby potrafi wyskoczyć, ale przy mniej 'kumatych obrońcach' gdy trafia na kolosa pokroju Vidica czy Ferdinanda niestety nie poskacze sobie, zapewne z tego powodu Messi nigdy nie będzie koszykarzem... Lepsze warunki fizyczne u Ronaldo nie tylko pozwalają mu doskonale grać głową, także tutaj wychodzi utrzymanie się przy piłce, żeby powalić Ronaldo na ziemię trzeba się nieco wysilić. Leo leży na ziemi, zanim ktokolwiek go dotknie. I tutaj wchodzi nam czwarty powód - gra w innych ligach nie jest dla Messiego! A dlaczego zapytacie zapewne? To proste, jest to filigranowy człowieczek, który nie wytrzymałby twardej gry w ligach włoskiej czy angielskiej, gdzie głónym celem są nogi rywala a nie piłka, zapewne skończyłoby się to poważnymi kontuzjami u Messiego po kilku meczach ligowych. Przykładem tutaj może być fakt, że Barcelona miała kłopoty w ostatnim sezonie z twardo grającymi Włochami z Mediolanu. Ronaldo, jak już się przekonaliśmy fenomenalnie radzi sobie w innych ligach niż hiszpańska :] Przejdźmy do ustawienia na boisku, Leo Messi jest napastnikiem, Krystyna pomocnikiem więc logicznym jest, że proporcje bramek powinny działać na korzyść Messiego. Błąd! Ronaldo jest urodzonym strzelcem, sam wypracowuje sobie sytuacje i je wykorzystuje. Nie możemy się oszukiwać ale gdyby nie utalentowani podający w Barcelonie - Xavi i Iniesta, Leo nie mógłby się cieszyć tyle razy ze zdobytych bramek. Ronaldo dopiero teraz dostał kompetentnych pomocników od podań. Mimo to zawsze potrafił strzelać mnóstwo goli ( chociażby rekordowy pod względem trafień sezon z Manchesteru United - 2010/2011 jak widzimy też zapowiada się obficie ). Ósmy argument stojący za Ronaldem to zaangażowanie, i gra całym sercem dla zespołu. Możecie się śmiać, po grymasach na twarzy Ronaldo, ale to nie świadczy o jego kobiecości, lecz o przeżywaniu każdego niepowodzenia, ponieważ nie liczy się dla niego nic po za zwycięstwem zespołu, w którym gra, zawsze waleczny, zawsze do końca, nawet gdy nie idzie. Messi jest człowiekiem z kamienia, i raczej nie przejmuje się niepowodzeniami Blaugrany.
Następny plus na korzyść Ronalda, to drybling, niepodważalnie dysponuje on lepszymi zwodami ( nie mylić ze wzwodami zboczeńcy! ) niż Leo, jedynym dryblerem, który tu go przewyższyć mógł był Ronaldinho, lecz znikł w reklamach Lays'ów ( notabene ostatnio widziałem także Messiego na tychże reklamach, czyżby klątwa zjedzonych Laysów dopada największych i stacza na dno? Okaże się ).
Dziesiątym, a zarazem ostatnim na dziś powodem wyższości Cristiano nad Messim jest to, iż on sam został cztery razy wybierany do jedenastki roku, a Messi na razie dwa... Zanosi się, że i w tym roku Ronaldo dostanie ten zaszczyt, dołączenia do najlepszego składu piłkarskiego roku. Mam nadzieję, że niektórym rozjaśniłem ciemne zakamarki ich umysłów. A fani Barcelony? Czepiać się nie będę lecz zapewne usłyszę "Krystyna to ciota! MESSI PAN!", wszędzie to czytam i jakoś się przyzwyczaiłem, na nikim nie robi to już wrażenia.
Ave!
ps pozdro dla Dominika, który pomógł mi z argumentami, on też uważa że Messi jest słaby ;)