Pokazywanie postów oznaczonych etykietą el classico. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą el classico. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 listopada 2010

Statystyczny Polak nie istnieje.

Jak obiecałem postaram się nieco w liczbach przybliżyć konfrontacje Królewskich z drużyną z Katalonii. Pierwszy oficjalny mecz obu drużyn odbył się w 1925 roku w ćwierćfinale Copa del Rey, Barcelona wygrała aż 5 : 1 w rewanżu również pokonali piłkarzy z Madrytu 3 : 0. Cztery lata później oba zespoły spotkały się po raz pierwszy ze sobą w lidze. W ligowym debiucie Gran Derbi górą okazali się piłkarze Madrytu, skromnie wygrywając 2 : 1. Do tej pory oba zespoły spotykały się oficjalnie 208 razy ( ! ), zanotowano 85 zwycięstw Realu, 81 wygranych Barcelony oraz 42 remisów. Ciekawostką jest, że w Lidze Mistrzów oba zespoły dotychczas trafiały na siebie tylko trzy razy! Raz w fazie grupowej ( remis, i zwycięstwo Barcelony ), oraz dwa razy w półfinałach ( oba w dwumeczu zwyciężył Real ). Należy wspomnieć jeszcze o największych zwycięstwach oraz porażkach obu zespołów. Największe zwycięstwa FC Barcelony nad Realem to: 7 : 2 ( 1950r. ), 6 : 1 ( 1956r. ), 6 : 2 ( 2009r. ). Analogicznie najwyższymi wynikami na korzyść Realu kończyły się spotkania: 8 : 2 ( 1935r. ), 6 : 1 ( 1949r. ), oraz kontrowersyjne 11 : 1 ( 1943r. ). Pragnę wspomnieć o jednym dość niecodziennym remisie jednego ze starć - końcowy rezultat wyniósł aż 5 : 5, która również miała miejsce w 1943 roku.

Strzelcami z największą ilością ogólnie strzelonych bramek w starciach na lini RM - FCB byli kolejno:

  1. Alfredo di Stefano - 18 goli.
  2. Raul Gonzales - 15 goli.
  3. Cesar, Francisco Gento oraz Ferenc Puskas - po 14 goli.

Obecnie dogonić ich może jedynie Messi, który obecnie ma już 7 goli w starciach z Realem. Ale mam nadzieję, że nie ;)

Ave!

ps. dane czerpałem z informacji na wikipedii anglojęzycznej, na polskiej stronie statystyki te są dosyć ograniczone.

środa, 24 listopada 2010

Krok po kroczku, zbliża się poniedziałek.


Zbliżają się Gran Derbi jak kto woli Derby Europy, El Classico. Jak zwykle poprzedzone są kłótniami na lini Real - Barcelona, kto lepszy, kto wygra, kto kogo 'zniszczy'. Tego wszystkiego dowiedzieć się możemy po fakcie, na razie same spekulacje, i tak naprawdę zależy to od piłkarzy obydwu drużyn. Przypomnijmy, że czetery ostatnie spotkania tych drużyn kończyły się porażką Realu. Tłumaczenia były różne, brak zgrania, zły trener, pasywna postawa. Nie można się oszukiwać, w tamtych meczach, Barcelona była lepsza bo wygrała, liczą się tylko bramki, i wynik, czy ktoś grał dobrze w meczu, czy nie, nie ma to najmniejszego znaczenia liczy się wynik. Do poniedziałkowego spotkania podchodzę z dużą dawką spokoju, bo jeżeli drużynę prowadzi tak wielki trener jak Mourinho, o wynik można się nie martwić. Oczywiście liczę na zwycięstwo mojej drużyny, ba jestem pewien nawet, ale jak będzie, dowiemy się w poniedziałkowy wieczór.

Jutro postaram się przedstawić, statystyki Gran Derbi w liczbach, zawsze znajdą się jacyś miłośnicy statystyk ;)

Ave!